Gdy zaczynamy przygodę z nurkowaniem stajemy przed wyborem federacji
nurkowej. Na świecie występuje ok 50 różnych federacji nurkowych. W naszym kraju
dominują trzy federacje.

SSI
- Scuba Schools
International (SSI) została powołana do życia w
1970r. w wyniku
rozłamu organizacji nurkowej działającej w USA - National Association of
Scuba Diving Schools (NASDA).Obecnie SSI jest jedną z wiodących organizacji
szkolących płetwonurków na całym świecie. Oferuje szeroki wachlarz
możliwości dzięki sieci autoryzowanych dealerów. Od 2001 roku istnieje w
Polsce Regionalne Centrum SSI.
CMAS
powstał we Francji w 1959r. Jest to federacja z wieloma
dokonaniami w zakresie szkolenia nurków. Co ciekawe jednym z założycieli
był Jacques- Yves Cousteau. W Polsce istnieje przy KDP Komisji
Działalności Podwodnej, która to powstała w 1958r. CMAS słynie z
trudnych kursów jednak dają one bardzo dobre przygotowanie do nurkowania
w trudnych warunkach.
PADI
-
Professional Association Diving Instructor
powstało w USA w 1967r.
W polsce jest obecne od
1997r. Jest to organizacja najbardziej rozpowszechniona na całym
świecie. Zrzesza indywidualnych instruktorów nurkowania. Kursy są
prowadzone na podstawie jednolitych programów szkoleniowych. Szkolenia
są zdecydowanie łatwiejsze niż w CMAS'ie i zajmują mniej czasu.
Generalnie każdy z przedstawionych wyżej systemów
nauczy nurkowania. Główne różnice tyczą się pewnej odmienności w
zakresie ilość nurkowań, materiałów do nauki oraz wykonywanych ćwiczeń.
Pamiętajcie jedną najważniejszą zasadę.
Najważniejszą osobą, której powierzacie swoje życie
to INSTRUKTOR, a nie organizacja. To od niego zależy jakimi nurkami
będziecie, jak zostaniecie przeszkoleni i ile wiedzy wam przekaże.
Traktujcie go jako przewodnika, który odkrywa przed wami podwodny świat.
Kolejna sprawa gdzie kurs zrobić.
Możliwości jest kilka.
Pamiętajcie, że kurs składa się z trzech elementów:
-
zajęcia teoretyczne
-
zajęcia basenowe
- wody otwarte
Osobiście uważam, że dobrym pomysłem jest zrobienie
całego kursu w Polsce. Głównym powodem jest fakt, iż część teoretyczną
oraz basenową można przeprowadzić w tygodniu po pracy. Natomiast
dokończenie kursu, czyli wody otwarte to jeden weekend spędzony na
Mazurach. Wiadomo nurkowanie w polskich jeziorach jest trudne, ale
dzięki temu więcej się nauczycie.
Kolejna opcja to zrobienie części teoretycznej i
basenowej w kraju, a dokończenie za granicą np. w Egipcie. Tego typu
rozwiązanie jest oczywiście droższe niż cały kurs w kraju, ale dzięki
temu dwa pierwsze dni przeznaczone są na dokończenie kursu, a pozostałe
trzy dni nurkujecie już jako nurkowie i podziwiacie przepiękny podwodny
świat Morza Czerwonego.Można też cały kurs odbyć za granicą. Jednak
odradzam tego typu rozwiązanie z racji na wysokie koszty. Dodatkowo
przez pięć dni tylko się uczycie, przez co nie macie możliwości
swobodnego podziwiania przepięknych raf koralowych.
Dla osób nie posiadających dużo czasu proponuję
przeprowadzenie kursu podstawowego przez dwa weekendy na Mazurach.
Wszystkie trzy części kursu są realizowane podczas dwóch wyjazdów.
Ile to was będzie kosztowało ?
Stare przysłowie mówi „Chytry dwa razy traci” Nie
zawsze najtańszy kurs będzie naprawdę tani. Wynika to z faktu, iż część
Centrów Nurkowych nie informuje dokładnie o całkowitych kosztach
szkolenia.
Często zdarza się, że do podanej kwoty musicie
jeszcze dopłacić za wynajęcie basenu, podręcznik czy wydanie licencji
nurkowej. Dlatego dokładnie czytajcie, co jest zawarte w cenie oraz
zawsze pytajcie o dodatkowe koszty. Kolejnym aspektem jest wybór dobrego
instruktora. Czasami lepiej zapłacić trochę więcej, ale mieć pewność, że
kurs będzie przeprowadzony na odpowiednim poziomie, a wy będziecie
zadowoleni.